RELACJE W PRACY I W DOMU

POCHYLONE GŁOWY

Z czym kojarzy się Wam wymarzony dom?

Mnie z rodziną, gwarem dzieci, stołem przy którym toczą się rozmowy, wspólnym śmiechem, dotykiem, przytuleniem, dzieleniem się myślami, przeżyciami, sobą.

A z czym wyjście na obiad do restauracji? Albo randka? Z czym obudzenie się blisko ukochanej osoby? Czas spędzany z synem, córką? Albo zabawa dzieci, przedszkolaków lub starszych?

Intuicja podpowiada mi, że to wszystko dla większości z nas ma wspólny mianownik – bycie z drugą osobą. Bycie obecnym. Nie tylko ciałem, ale sercem, duchem, intelektem.

Eric Pickersgill zrealizował projekt fotograficzny, który wiele o nas mówi, o naszej kondycji w byciu blisko innych. Robił zdjęcia ludziom w najróżniejszych sytuacjach – na stacjach benzynowych, w klubach, w ich domach, parkach, sklepach, fitnessclubach itd. Wybierał osoby, a potem prosił, by nie zmieniały pozycji, a on jedynie wyjmie z ich rąk urządzenia elektroniczne – tablety i smartfony. Tak powstał projekt Removed – Usunięty.

Powstała niezwykła kolekcja ujęć.

Dla mnie smutna kolekcja.

Te zdjęcia pokazują, jak wszechobecne są sprzęty przenoszące nas w inną rzeczywistość. Jak często z nich korzystamy bez względu na to gdzie czy z kim jesteśmy. Widzę na tych zdjęciach pochylone głowy zamiast oczu patrzących na drugiego człowieka. Widzę twarze bez wyrazu. Bez uśmiechu.

Czy tak ma wyglądać nasz wymarzony dom? Wymarzone życie? Wymarzone relacje?

A przecież sami tak działamy. Jesteśmy przywiązani do telefonów. Nie ruszamy się bez nich z domu. Dzieci często nie wyobrażają sobie dnia bez gry czy filmiku. Widzą nas, dorosłych, wpatrujących się w monitor i robią to samo, a my potem narzekamy, że syn/córka chce tylko siedzieć z głową w komputerze, nie ma żadnych innych zainteresowań. A my? Jak spędzamy wolny czas? Sprawdzamy skrzynki mailowe i facebooka jakby od tego zależało nasze być albo nie być. Jesteśmy podłączeni nieustannie. Żyjemy w dwóch światach. Taka łatwa bilokacja. Zamiast „tu i teraz”.

Szczerze – ile razy w ciągu godziny zaglądasz do telefonu kiedy jesteś popołudniu, po pracy w domu i dziecko chce, byś budował z nim wieżę z klocków? A ile razy kiedy jesteś na spotkaniu u przyjaciół? A na imieninach u cioci? A przy kolacji z mężem/żoną?

Nie chodzi o to, by wyrzucić smartfony i tablety. Ale o to, by świadomie z nich korzystać. By wiedzieć kiedy odciągają nam naszą uwagę od dzieci, ukochanej osoby, odwiedzanej babci, przyjaciół.

U nas w domu niedziela jest dniem bez elektroniki. Zamiast tego wybieramy gry planszowe, rozgadane spacery, wspólne szykowanie obiadu. Dobrze nam wtedy ze sobą. Dobrze nam razem, we wspólnym świecie, we wspólnej rzeczywistości. To mały krok. Ale dużo zmienia.

Podnieśmy głowy. Popatrzmy na siebie.

Projekt Erica Pickersgilla: http://www.removed.social/

 

You Might Also Like

poprzedni wpis
następny wpis