A prywatnie…
Jestem oddaną mamą dwójki nastolatków i (oczywiście ;-)) bardzo dobrą żoną. Kocham bardzo tę moją zwariowaną rodzinę.
Najbardziej na świecie lubię się uczyć – stąd niezliczona ilość kursów, szkoleń i szkół, które kończę. Śmieję się, że gdyby płacono mi za każdą godzinę spędzoną na rozwoju to byłabym już miliarderką.
Czytam bez umiaru. Na książki jestem w stanie wydać ostatni grosz. Czytam kilka książek na raz. Czytam wszędzie i o każdej porze – przegapiam przystanki, jeśli robię to w tramwaju. Chętnie dzielę się tym, co warto przeczytać.
Lubię i góry i morze i każde inne miejsce, gdzie jest cicho i mało-ludnie. Urlopy preferuję zdecydowanie poza sezonem.
Praktykuję jogę. Mata jest moją tratwą w chwilach kryzysu.
Celebruję sztukę – jestem stałą bywalczynią teatrów, kin, koncertów i sal wystawowych. Sztuka mnie koi, rozwija, inspiruje i cieszy.
Lubię śmiech i ironię – dzięki nim łatwiej zachować dystans, gdy coś idzie nie po naszej myśli.
Niestety (dla co bardziej wrażliwych uszu) śpiewam. Dużo. I do tego głośno. I zamaszyście tańczę.
Aha, i jeszcze jedno – nie wychodzę z domu bez kolczyków w uszach. Taka słabość.
