O empatii dla innych mówi się coraz więcej i jak wiecie — sama jestem jej zwolenniczką. Uważam, że empatia zmienia relacje, sprawia, że możemy być nawzajem prawdziwi i bliscy.
Ale jest też PUŁAPKA.
Czasem, gdy tak bardzo skupiamy się na innych — możemy przestać być empatyczne DLA SAMYCH SIEBIE. A jak to zazwyczaj bywa — najpierw warto zacząć od siebie.
Na początek kilka pytań, które pozwolą Ci sprawdzić, czy zachowujesz zdrową równowagę w dawaniu uwagi — sobie i innym:
- Czy spędzasz więcej czasu rozmyślając nad tym, co czuje Twój partner/partnerka/dziecko/rodzic niż Ty sama?
- Czy podczas sprzeczki koncentrujesjesz się na tym, co druga osoba mówi — nie dbając o to, by powiedzieć to, co Ty myślisz?
- Czy zdarza Ci się tak bardzo wczuwać w emocje bliskich, że czujesz je tak, jakby były Twoje własne?
- Czy po zakończonej kłótni najbardziej jesteś przejęta tym, co teraz myśli druga strona?
Im więcej odpowiedzi „tak” — tym częściej może się okazać, że zapominasz o dawaniu empatii sobie.
Co dzieje się w ciele, gdy zapominasz o sobie?
To jest coś, o czym rzadko się mówi, gdy rozmowa schodzi na empatię. A warto.
Kiedy układ nerwowy jest stale nastawiony na innych — na ich potrzeby, nastroje, oczekiwania — ciało wchodzi w stan gotowości. W somatyce nazywamy to chroniczną mobilizacją. Nie widzisz tego w lustrze. Ale czujesz.
Napięcie w ramionach, które „po prostu jest”. Ból głowy pod koniec dnia. Trudności z zasypianiem — bo głowa wciąż kręci w kółko cudze sprawy. Poczucie wyczerpania, które nie mija po weekendzie.
To nie jest kwestia słabości ani braku siły woli. To jest psychosomatyka w działaniu — ciało sygnalizuje to, czego umysł jeszcze nie chce przyjąć: za dużo siebie dajesz, za mało sobie zostawiasz.
W terapii somatycznej uczymy się wracać do kontaktu z własnym ciałem właśnie dlatego, że to ono pierwsze wie. Zanim dojdzie do kryzysu. Zanim pojawi się wypalenie. Zanim emocje staną się nie do zniesienia.
Historia z mojego przedpokoju
Pamiętam pewne popołudnie sprzed wielu lat. Wracam po intensywnym dniu — zakupy, odbiór dzieci z przedszkola i szkoły, trzy piętra po schodach z siatami. Wchodzę do domu resztką sił.
Syn (wtedy 6 lat) ma kryzys ze zdejmowaniem kurtki w przedpokoju. Córka (3 lata starsza) staje przy mnie płacząc, że świat jest niesprawiedliwy, bo ma za dużo pracy domowej i generalnie rzuca szkołę.
Wzięłam głęboki oddech.
Nie pomogło.
Wzięłam drugi.
Zatrzymałam się i przez chwilę sprawdziłam, co dzieje się w moim ciele. Czułam ciężkość w nogach, napięcie w szczęce, pustkę tam, gdzie powinna być energia. Wiedziałam jedno: jeśli teraz zajmę się nimi, a nie sobą — za chwilę albo wybuchnę, albo będę rozżalona. Bo niezaspokojone potrzeby nie znikają, kiedy je ignorujesz. Narastają.
Powiedziałam do córki wprost: kochanie, wiem, że potrzebujesz teraz mojej uwagi i chciałabyś, żebyśmy porozmawiały o szkole. Ale absolutnie nie jestem w stanie Ci tego teraz dać. Jestem wykończona i potrzebuję 15 minut w ciszy.
I patrzyłam, co się stanie.
Córka otarła łzy, powiedziała: no to ok, mamo — i zaraz potem do brata: idę ci pomóc, bo mama chce chwilę odpocząć.
Usiadłam z wrażenia. Jakie to proste. I jak bardzo zależy od jednej rzeczy — bycia w kontakcie ze sobą.
Jak dawać sobie empatię — w praktyce
Kiedy zauważysz, że jesteś zbyt wciągnięta w czyjeś emocje, zatrzymaj się i — zanim cokolwiek zrobisz — sprawdź, co czujesz w ciele.
To nie jest metafora. Dosłownie: połóż rękę na klatce piersiowej albo na brzuchu. Zrób trzy spokojne oddechy. Zapytaj siebie: jak ja się teraz mam? co ja teraz czuję? czego teraz potrzebuję?
Ten kontakt z własnym ciałem — to jest właśnie somatyka. Nie technika. Nie ćwiczenie. Nawyk powracania do siebie. Codziennie, wielokrotnie.
Dopiero z tego miejsca możesz naprawdę zdecydować, ile masz do dania. I czy w tej chwili — masz cokolwiek.
Empatia dla siebie nie polega na tym, żeby przestać dbać o innych. Polega na tym, żeby zadbać o siebie wystarczająco, żeby dawanie innym było wyborem — a nie wyczerpaniem.
Przeczytaj też:
- Czy jesteś Kobietą, która ratuje świat? O syndromie Ratowniczki i jej ciele
- Nie wszystko na Twojej głowie — jak zrzucić ciężar nadodpowiedzialności
- Jak szybko obniżyć napięcie w ciele? Prosta technika, która działa.

